poniedziałek, 24 października 2016

PANU BOGU ŚWIECZKĘ I DIABŁU OGAREK





Mówiąc szczerze zaczynam być coraz bardziej zmęczona dyskusją o aborcji. Tak, czuję się w tym temacie równie wypalona jak ktoś kto pracuje z ofiarą przemocy domowej, która po raz kolejny po pobiciu wycofuje zawiadomienie o przestępstwie. A wycofuje bo wprawdzie on ją sprał, ale to przecież ona go sprowokowała. I poza tym on wcale jej mocno nie bije. Zabierając głos w dyskusji o aborcji mam wrażenie, że kolejny raz przerabiam temat picia z żoną alkoholika, która po raz setny powtarza mi rozpromieniona „Ale on mi dzisiaj obiecał, ze przestanie pić. Ale on jest taki dobry....”

Według raportu Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego sprzed 4 lat wynika, że polski Kościół Katolicki opiera się przede wszystkim na kobietach. Jedyny więc wniosek jaki  z tego płynie drogie panie świadczy o tym, że  cierpicie w większości na syndrom sztokholmski, bo ta instytucja pluje wam coraz dobitniej w twarz, a wy nadal odczuwacie w stosunku do niej przywiązanie. 26 lat temu zakazali wam prawa do aborcji i nazwali to kompromisem, a wy bez większych sprzeciwów się na to zgodziłyście.Wygląda na to, że uznałyście, ze jest wam z tym fajnie. Teraz będą chcieli to prawo jeszcze zaostrzyć. Cóż, chyba nadal jest wam z tym dobrze.W przyszłości zakażą antykoncepcji? To będzie jeszcze lepiej! Stworzą system wspierający bezradność i zależność kobiety poprzez instytucje zapomóg, dodatków, które odbierają motywacje do pracy? – O! Będzie rewelacyjnie! Z roku na rok ograniczają coraz bardziej wasze prawa, odmawiają wam człowieczeństwa, domagają się od was coraz bardziej heroicznych ofiar, a wy całujecie i najprawdopodobniej nadal będziecie całować tę rękę, która wam za przeproszeniem grzebie w majtkach.

Czarny protest w 2016 roku poszedł wszędzie, ale pod  siedzibę Episkopatu już nie doszedł. Pokazałyście środkowy palec, ale chyba nie do końca tym, którym go trzeba było pokazać, bo poprzedniego dnia niedzielna msza nie świeciła wcale pustkami. Ja niestety wobec tego faktu muszę zgodzić się po raz pierwszy z hierarchami, że Kościół Katolicki to nie jest miejsce dla osoby, która popiera prawo do aborcji. I że to absolutnie nie jest miejsce dla osób, które pochwalają życie na kocią łapę. I  że  to nie jest  miejsce dla osób, które stosują antykoncepcję, ani dla osób LGBT. Więc co w nim jeszcze robicie ?!

Czytam szereg artykułów publikowanych w prasie i kompletnie nie rozumiem wypowiadających się tam  kobiet, które chcą o sobie decydować i szukając swojego miejsca w Kościele Katolickim popadają we frustrację, że go tam nie znajdują. Nie znajdują, bo kwintesencją doktryny kościoła katolickiego jest układ patriarchalny. 

Czytam dalej, że osoby LGBT popadają we frustrację, że nie ma dla nich miejsca w Kościele Katolickim. Otóż nie ma, bo kwintesencja doktryny katolicyzmu jest prawo naturalne. Więc na co do diabła  liczycie? ! Jeśli ja mam 160 cm wzrostu i zapragnę poszukać swojego miejsca w Ogólnopolskim Stowarzyszeniu Ludzi Wysokich – to zapewne spotka mnie frustracja .Frustracja na pewno spotka mnie również, kiedy po ukończeniu Filologii zapragnę zapewnienia mi miejsca w Naczelnej Organizacji Technicznej. Podobnie też mogę się też poważnie sfrustrować jeśli po otrzymaniu magisterium nie załapię się na specjalną dotacje dla osób z wykształceniem podstawowym. 
Niestety, to nie jest tak, że dam Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek i skorzystam z jednej i drugiej opcji. Czasami po prostu trzeba wybierać.

Nie chce zaostrzenia ustawy, ale....Popieram prawa LGBT ale....Nie zgadzam się na dyskryminację kobiet, ale.....Nie chcę rodzic dzieci z gwałtu, ale.....Jestem lesbijką, ale....

Ale on jest taki dobry i wcale mnie tak mocno nie bije.......

sobota, 15 października 2016

PODATNIK TUCZY HYCLA


Możesz nie być miłośnikiem zwierząt ale być może zainteresuje cię w jaki sposób marnotrawione są publiczne pieniądze, którymi opłacane są firmy pozorujące opiekę nad bezdomnymi zwierzętami, będące własnością hycli.



TO TY ZA TO PŁACISZ!


Podmioty  niesłusznie nazywane schroniskami dla zwierząt (istnieją również społeczne schroniska w prawidłowy sposób wypełniające swoje zadania) - są w istocie fabrykami – obozami koncentracyjnymi do przetrzymywania bądź utylizacji zwierząt. Za  ich działalność płacą publicznymi pieniędzmi gminy, a kosztuje ona, bagatela,163 milionów złotych rocznie!
W zależności od rodzaju umowy zawartej z gminą w interesie hycla może być;


  • Jak najszybsze uśmiercenie zwierzęcia
  • Jak najdłuższe utrzymywanie zwierzęcia za jak najniższą, głodową stawkę
  • Wypuszczenie i ponowne odłowienie  zwierzęcia na terenie innej gminy i pobranie kilku wynagrodzeń za to samo zwierze.


Za ten proceder płaci polski podatnik, a rakarz zaciera rece. I tak oto w majestacie prawa wyrastają hycelskie fortuny Jeden z rekordzistów tylko na podstawie porozumień z dwiema gminami zarobił w ciągu roku ponad pół miliona złotych. Za jedno zwierze hycel pobiera bowiem 1,500 do 7000 zł. Innym przykładem na patologię symbiozy gmin z rakarzami są umowy ryczałtowe. Tu, według raportu Rady ds. Wspierania Działań na Rzecz Ochrony Zwierząt przy Prezesie NIK rekordzista zarobił w jednej tylko gminie 295 tysiecy złotych wyłapując 17 psów, a pamiętać należy iż rakarze podpisują umowy z wieloma gminami jednocześnie stając się swoistymi monopolistami na swoich terenach. Co dzieje sie ze zwierzętami dalej, tego według obecnego prawa gminy monitorować nie muszą. Ważne że płacąc hyclom kuriozalne sumy pozbywają się za nasze pieniądze problemu.
 
JAK TO ROZWIĄZAĆ...

Patologię tą może zmienić określenie minimalnych warunków bytowych dla bezdomnych zwierząt, obligatoryjny monitoring zwierząt przez gminy, obowiązkowe znakowanie i sterylizacja zwierząt w celu zapobiegania ich nadpopulacji, zakaz wykonywania opieki nad zwierzętami jako przedmiotu działalności gospodarczej. Wymaga to zmiany istniejącego prawa.

CO STOI NA PRZESZKODZIE...

Wadliwa ustawa o ochronie zwierząt pomimo dokonanej w roku 2011 nowelizacji nie spełnia dostatecznie swojego zadania, a gminy nie wypełniają właściwie nawet tych zadań, które ona na nie nakłada. Posłowie nie interesują sie losem zwierząt, do tego są lobbowani przez te grupy interesów, które czerpią zyski z takiego stanu rzeczy. Każdego roku wzrasta nadpopulacja bezdomnych zwierząt i zwiekszają sie kwoty pochodzące z kieszeni podatnika płacone przez gminy rakarzom. Od 2006 do 2014 roku (według danych Inspekcji Weterynaryjnej ) wzrosły one prawie czterokrotnie z 45 milionów do 163 milionów złotych rocznie
Jak bardzo ta patologiczna sytuacja odpowiada zarówno interesom hycli jak i parlamentarzystów niech świadczy fakt, że Polska jako jeden z trzech krajów Unii Europejskiej do tej pory nie podpisała Europejskiej Konwencji o Ochronie Zwierząt z 1987 roku, która to konwencja byłaby pierwszym krokiem do zmiany obowiązującego prawa i dostosowania go wymogów europejskich.

CO TY MOŻESZ ZROBIĆ....
  • Podpisz petycję do Rządu Polskiego o ratyfikowanie Europejskiej Konwencji o Ochronie Zwierząt na miejscu lub na platformie avaaz; https://secure.avaaz.org/pl/petition/Rada_Ministrow_Rzad_RP_Wzywamy_Rzad_RP_o_podpisanie_Europejskiej_konwencji_ochrony_zwierzat_1/?rc=fb&pv=8
  • Zainteresuj się z kim i na jakich warunkach podpisuje umowy o wyłapywanie bezdomnych zwierząt twoja gmina
  • Polub stronę NIEZRZESZENI DLA ZWIERZĄT na Facebooku, a otrzymasz wszystkie niezbędne informacje, a kiedy pojawi się obywatelski projekt Nowelizacji Ustawy o Ochronie Zwierząt – podpisz go i pomóż zbierać inne podpisy.
  • Dołącz na Facebooku do grupy POLSKA DLA ZWIERZĄT.
  • Gdy zorganizujemy pikietę na rzecz zmiany prawa dotyczącego zwierząt, bądź z nami pod Sejmem

Czy wiesz że.... 


Największe tzw „schronisko” (komercyjne) dla zwierząt w Europie znajduje się w Polsce w Wojtyszkach (woj łódzkie) i należy do Longina Siemińskiego. Przetrzymywanych jest tam ok 4000 psów. 

Drugie co do wielkości tzw„schronisko” w Europie to Radysy(woj.warmińsko-mazurskie). Przetrzymywanych jest tam ok 3500 psów.Należy do małżeństwa Dworakowskich. Zarabia ono około 18 milionów złotych rocznie. 

Największą umieralność psów odnotowano w tzw„schronisku” w Chrcynnie.(woj. mazowieckie, właściciel Krzysztof Łukaszewicz) Wynosiła ona w 2009 roku 48 %.


Renata Kurcil
.